czwartek, 11 września 2008

pogadanka

gdy wczoraj wracałam z egzaminu z Wrocławia PKSem, czytałam książkę pt. "Sztuka nauczania. Czynności nauczyciela." Czytałam rozdział o metodach pracy. Jednym z podrozdziałów była "pogadanka", czyli to co się w SP najczęściej stosuje. Było to wszystko opisane od strasznie formalnej i naukowej strony.


Bardzo spodobał mi się fragment gdy autor napisał, że w tym dialogu mamy nietypowego rozmówcę, jakim jest uczeń zbiorowy. I wiedzę wszystkich jednostek z osobna traktuje się wtedy jak gdyby ten "uczeń zbiorowy" to wszystko wiedział, czyli drogą indukcji pozostali uczniowie też to wiedzą.

I w tej formie pracy stosuje się coś, co w życiu codziennym przeszkadza w komunikacji: mianowicie w tej rozmowie słyszy się to, co chce się usłyszeć, pozostałe argumenty się ignoruje. Podchwytuje się tylko to, co dla nas ważne.

Brak komentarzy: